Wewnętrzna Więź. Miłość do siebie w praktyce

Wewnętrzna Więź. Miłość do siebie w praktyce

wpis w: Uncategorized | 0
Miłość do siebie jest rezultatem wewnętrznej więzi ze sobą.

 

Tak twierdzi dr. Margaret Paul, twórczyni szkoły miłości siebie o nazwie Inner Bonding. Dr. Margaret, pod wpływem własnych wieloletnich doświadczeń w psychoterapii uznała, że nie daje ona wystarczających rezultatów. W efekcie jej poszukiwań powstała metoda Inner Bonding, czyli Wewnętrznej Więzi, która od ponad 30 lat wyprowadza ludzi z depresji, niepokoju, zwątpienia w siebie, niemocy, samotności, problemów w relacjach oraz wszelkiego rodzaju uzależnień. A raczej, to ludzie wyprowadzają się ze swoich problemów sami, ponieważ jest to metoda przeznaczona głównie do praktyki we własnym zakresie. Na czym to polega?

 

Inner Bonding prowadzi do tego, aby w naszym wnętrzu powstała pełna bezwarunkowej miłości więź ze sobą.

 

Jest to więź pomiędzy „wewnętrznym dorosłym” i „wewnętrznym dzieckiem” w nas.  Ale, zanim pomyślisz, że temat wewnętrznego dziecka i rodzica już znasz, to jednak czytaj dalej. Inner Bonding nie kończy się na tych pojęciach, ale sięga głębiej – do naszej wrodzonej, duchowej mocy samouzdrowienia i czerpania bezwarunkowej miłości z samego źródła. Bo aby nauczyć się kochać siebie miłością totalną, nie wystarczy to, co znamy z naszych ludzkich realiów. Możemy to zrobić tylko odwołując się do własnego duchowego ja.

 

Co to jest wewnętrzne dziecko?

 

Wewnętrzne dziecko to są wszystkie twoje uczucia oraz potrzeby, ale nie tylko. Wewnętrzne dziecko to po prostu twoja dusza, to twoje prawdziwe ja i to, kim jesteś od samego momentu urodzenia się na ziemi.  Jest to piękna, dobra i inherentnie wartościowa istota, wyposażona w bogactwo niepowtarzalnych, indywidualnych cech oraz niezablokowany niczym dostęp do swojego wewnętrznego barometru, czyli do uczuć, potrzeb, jak również inteligencji i intuicji.

 

Co to jest wewnętrzny dorosły?

 

O ile wewnętrzne dziecko to jest to, kim jesteś od urodzenia, to wewnętrzny dorosły jest czymś, co kształtuje się w czasie dorastania. Jest to cała twoja sfera samo-świadomości, obserwacji, oceny i decyzji. Ponieważ to właśnie w procesie dorastania uczymy się decydować o sobie i powoli przejmujemy od naszych rodziców odpowiedzialność za opiekę nad sobą.  Więc dorosły to taka cześć ciebie, która (kiedy jest zdrowa i obecna), podejmuje decyzje i działania mające na uwadze twój największy dobrostan.

Jeśli twoje dzieciństwo przebiegało w zdrowych okolicznościach, to twój wewnętrzny dorosły jest wpierający, obecny dla twoich uczuć i potrzeb i zawsze dba o twoje najwyższe dobro. I prawdopodobnie nie jesteś osobą, którą interesuje ten artykuł 😉 Jeśli go czytasz, to prawdopodobnie twoja wewnętrzna wieź jest słaba, a wewnętrzne dziecko jest notorycznie przez ciebie opuszczane, krytykowane, zawstydzane, obwiniane, lub też ignorowane.

 

Co to jest duchowe ja?

 

Tego nie podejmuję się tłumaczyć, ponieważ każdy człowiek poruszający się w sferze własnej duchowości tłumaczy to sobie sam. Jest to nasze indywidualne połączenie z Bogiem, ze Wszechświatem i z miłością i mądrością, która się tam zawiera.

 

Na czym wiec polega wewnętrzna więź i problem nie kochania siebie?

 

Z łatwością można sobie wyobrazić, jakiego rodzaju dorosły jest prawdziwie kochający w stosunku do dziecka. Ma on głęboka wrażliwość na to, co dziecko czuje, uwagę nakierowaną na jego potrzeby i chęć zrozumienia, co może zrobić, aby dziecku było jak najlepiej. Dlatego w dorosłym życiu kochanie siebie to przede wszystkim pełne uwagi podejście do własnych uczuć oraz dociekanie, co muszę zmienić w swoim postepowaniu aby je polepszyć.

Tymczasem zamiast tego nasz wewnętrzny dorosły często opuszcza dziecko i nie podejmuje za nie odpowiedzialności. Opuszczamy dziecko wewnętrzne zawsze, kiedy zajmujemy się rozmyślaniem, zamiast odczuwaniem; zawsze, kiedy oceniamy lub obwiniamy siebie; i zawsze, kiedy uciekamy się do różnych uzależniających czynności czy substancji.  A odpowiedzialności za swoje dziecko wewnętrzne unikamy wtedy, kiedy oczekujemy, ze ludzie w relacji z nami zajmą się naszymi potrzebami i zaopiekują uczuciami.

Wyobraź sobie, jak czułoby się prawdziwe dziecko cały czas opuszczane przez rodzica lub wysyłane w różne miejsca, żeby tam się nim zajęli? Oczywiście doświadczyłoby samotności, pustki, bezsilności, niepokoju, wstydu, lęku, wycofania i depresji… I to jest właśnie to, co robimy same sobie.

Więc jak stworzyć swoją wewnętrzną więź miłości?

 

Oto 6 kroków miłości do siebie według Inner Bonding. Niestety w jednym wpisie nie da się wytłumaczyć wszystkiego i to jest tylko wersja hasłowo przedstawiona. Ale wiem, że nawet po tym wstępie będziesz potrafiła załapać kierunek na miłość.

KROK 1: Znaleźć w sobie gotowość do wzięcia odpowiedzialności za swoje uczucia, szczególnie te bolesne.

KROK 2: Poszukać w sobie  intencji uczenia się miłości do siebie; zaprosić do serca swoją duchową mądrości. (Nie musisz tego czuć, wystarczy intencja)

KROK 3: Jako wewnętrzny dorosły wejść w dialog w wewnętrznym dzieckiem i ustalić, jakie nasze działania, jakie myśli, jakie zaniedbania powodują, że doprowadzamy do bolesnych wewnętrznych przeżyć. Można się pytać dziecka tak:

  • Co ja (dorosła) robię lub mówię, że ty (dziecko) czujesz się źle?
  • Czy ja myślę jakieś myśli, które cię niepokoją?
  • Czy w jakiś sposób cię zawodzę albo nie dbam o ciebie?
  • Czy ja cię ignoruję? Bagatelizuję? Kontroluję? Zawstydzam?
  • Jak ci mogę pomóc w tej trudności?

KROK 4:  Przywołać do siebie to, co stanowi w naszym życiu duchowe prowadzenie, według jakichkolwiek własnych definicji. Zapytać się swojej duchowej mądrości, jakie działanie miłości możemy podjąć w tej sytuacji dla najwyższego dobra wewnętrznego dziecka.

KROK 5: Wykonać działanie miłości.

KROK 6: Sprawdzić, jaki jest efekt tego działania – czyli czy poczułaś się od tego lepiej.

Ludzie, którzy wykonują tę praktykę regularnie, wychodzą nie tylko z własnych traum przeszłości, ale dochodzą do rzadko spotykanego poczucia wewnętrznego pokoju i pierwotnej radości życia.